
Siema, jestem Kuba, lecę se na wolno
Leci to od mazowieckiego po Małopolskę dolną
Opowiem ci co robię se, kurwa, na chacie
Spoglądam tu przez okno i piję herbatę
Sporządzam se tu raport o tym co się dzieje
I dochodzę do wniosku - kiedyś było lepiej
Ja i moje byczki tworzymy razem union
Ludzie nas po prostu tutaj, kurwa, lubią
Żyjemy zasadami, ta gadka jest prawilna
Choć bez przypału z psami jak Violetta Villas
Jest tu jakiś cwaniak? - pytasz z jakichś przyczyn
Nie ma na nas kozaków - to nie sklep obuwniczy
Deszczyk sobie pada, mandarynek misa
Wiadomo nie od dzisiaj, że ludziom siada psycha
Te słowa to terapia, kumasz tą tu hecę?
Dobra, kurwa, spadam, czas zacząć robić becel